Rodzina Addamsów w Teatrze Syrena

Rodzina Addamsów w Teatrze Syrena

“Rodzina Addamsów” to film z mojego dzieciństwa – kochałam tę pokręconą rodzinę, muzykę skomponowaną na potrzeby filmu i każdego, świetnie napisanego bohatera. Kiedy więc chyba z półtora roku temu dowiedziałam się, że spektakl pod tym tytułem wystawiany jest w Teatrze Syrena… nie zrobiłam z tą wiedzą nic. Złożyło się na to parę sytuacji życiowych i finalnie zapomniałam o sprawie. Całkiem niedawno przypomniałam sobie jednak o spektaklu i korzystając z chwilowej przerwy w lockdownie kupiłam bilety. Tęskniąc za teatrem (i za namiastką normalności), jechałam na Litewską z nadzieją, że się nie zawiodę – to miał być mój pierwszy raz w Syrenie. Co mogę powiedzieć – w rodzinie Addamsów zakochałam się na nowo i jeśli tylko będę miała taką możliwość, z pewnością obejrzę ją raz jeszcze!

rodzina-addamsow

Zdjęcie: Teatr Syrena, https://www.teatrsyrena.pl/spektakle/223/rodzina-addamsow-br

“Rodzina Addamsów” to przepełniony humorem musical traktujący o Wednesday, która, już jako nastolatka, zakochuje się i zaręcza z całkowicie “normalnym” chłopakiem. W związku z tym nadchodzi czas na zorganizowanie obiadu, podczas którego… mają się poznać rodzice zakochanych. Zderzenie dwóch różnych światów to gotowy przepis na katastrofę, która została przedstawiona w przezabawny sposób. Do tego dochodzą wątki poboczne, które doskonale pasują do historii i nie pozostawiają uczucia niedosytu. Dialogi, muzyka, scenografia – wszystko stanowiło spójną całość, która dawała naprawdę dużo frajdy.

Prawdopodobnie tego nie wiecie, ale kocham musicale. Od momentu, gdy zobaczyłam “Upiora w operze” moim numerem jeden jest Teatr Muzyczny Roma. Byłam tam wielokrotnie, zarówno na dużej, jak i małej scenie (niektóre tytuły widziałam kilka razy). Dwukrotnie byłam także w Studio Buffo, które nie zrobiło na mnie już tak dużego wrażenia. Kompletnie nie wiedziałam jednak, czego spodziewać idąc do Syreny, a po “Rodzinie Addamsów” muszę przyznać, że w niczym Romie nie ustępuje. Co więcej, w podobnym czasie widziałam także wystawianą w Teatrze Muzycznym “Aidę”, która nie wywołała na mnie tak dużego wrażenia. Teatr Syrena zadbał o bogatą scenografię, kapitalną historię, piosenki wpadające w ucho i humor, który z pewnością przypadnie do gustu szczególnie dorosłym (dzieciom także, ale mogą nie wychwycić pewnych żartów kierowanych do starszej grupy wiekowej). Na szczególną uwagę zasługuje także charakteryzacja, szczególnie wujka Festera i kamerdynera Lurcha, którzy wyglądali jak żywcem wyjęci z filmu.

Gorąco polecam “Rodzinę Addamsów” wystawianą w Teatrze Syrena. Jest kilka tytułów, które życzyłabym sobie, by były wystawiane na deskach teatrów na stałe i ten do nich dołącza. Powiem Wam także, że czasem teatr porusza jakieś moje czułe struny i mnie z radości wzrusza. Tym razem tak się zdarzyło. Pokazuje mi to, jak dobry był to spektakl i jak bardzo chciałabym go obejrzeć ponownie. Jeśli będziecie mieli taką szansę – skorzystajcie z niej, a nie pożałujecie!

Facebook Comments Box
Ania
kontakt@stylann.pl