Wyjazd do Barcelony – co warto wiedzieć?

Barcelona to moje ukochane miejsce, w którym byłam trzy razy, a planuję wracać tam przynajmniej raz w roku. Postanowiłam zebrać dla Was garść porad dotyczących tego, jak poruszać się po Barcelonie i jak wykorzystać czas, który planujecie przeznaczyć na jej zwiedzanie 🙂

Plaża w Barcelonie

Jak dojechać w Barcelonie do centrum z lotniska?

Macie kilka opcji – najprostsza to oczywiście taksówka, ale mytaxi policzy Wam 30-40 euro. To dość droga impreza, więc warto ją wybrać w sytuacji, gdy macie dużo bagażu lub podróżujecie grupowo. Najtańszy dojazd do centrum z lotniska w Barcelonie to oczywiście komunikacja miejska. Aerobus kosztuje 5,90 euro, kursuje co kilka minut i zatrzymuje się tylko na najważniejszych przystankach. Metro i linia L9 to koszt 4,50 euro, jednak z powodu mojej beznadziejnej orientacji przestrzennej nie rekomenduję wybierania tego środka transportu na początek. Inna opcja to Renfe, czyli kolejka podmiejska, która świetnie sprawdziła się, gdy mieliśmy nocleg w hotelu Barcelo Sants – podwózka niemal pod drzwi 🙂 Kolejne rozwiązanie, także przez nas wypróbowane, to zwykły, miejski autobus, w którym bilet kosztuje 2,20 euro i także kursuje ekstra, zwłaszcza wieczorem, prawie bez zatrzymywania.

Zwiedzanie barcelony

Co zobaczyć w Barcelonie?

Co nieco na ten temat już pisałam: dowiedz się, jak zwiedzać Park Guell oraz jakie są najpopularniejsze atrakcje w Barcelonie. W zależności od tego, na co macie czas, ja polecam kilka rzeczy:

  • Park Guell (nawet bez wchodzenia do środka, kupując bilet wstępu),
  • Sagrada Familia (z zewnątrz, ale jeśli chcecie zwiedzać ją także w środku, koniecznie kupcie bilety z wyprzedzeniem – najlepiej przez internet),
  • Łuk Triumfalny i cała aleja, która jest fantastyczna,
  • Park Ciutadella, który jest za tą aleją (polecam także paellę w restauracji Restaurante la Ciudadela),
  • Plaża – najpopularniejsza to oczywiście Barceloneta, ale ja polecam plażę Bogatell, która jest mniej tłoczna, a równie przyjemna,
  • La Rambla i – co ważne – La Boqueria, czyli targ, na którym znajdziecie wszystkie pyszności, które tylko przyjdą Wam do głowy. Świeże owoce (także owoce morza), słodycze, napoje, mięsa… Cudowne miejsce!
  • Port i długi deptak, na skraju którego można usiąść i odpoczywać przy morzu,
  • Magiczna Fontanna na Wzgórzu Montjuic. Pokaz jednak jest długi i moim zdaniem – szybko się nudzi pomimo swojej niewątpliwej urody 🙂

Muszę Wam jednak przyznać, że najprzyjemniejsze jest odkrywanie 🙂 Zwiedzanie jest bardzo w porządku, jednak powolne spacery bez celu mają szczególną magię i pozwalają trafić do miejsc, których nie ma w przewodnikach.

Dzielnica Sants w Barcelonie

Jak zwiedzić Barcelonę w 3 dni?

Da się, ale to nie jest moim zdaniem czas wystarczający na kompleksowe, satysfakcjonujące zwiedzanie. Najważniejsze jest kupowanie biletów przez Internet oraz szczegółowe poznanie planu miasta (zwłaszcza metra). Warto zrezygnować z pewnych atrakcji. Jeśli wybierzecie wyprawę do Parku Guell (zwłaszcza pieszą), prawdopodobnie spędzicie tam pół dnia, a i tak w pobliżu nie zobaczycie nic więcej. Frustrujące bywają także przejścia między stacjami w metrze – często jest to kilkaset metrów tunelem, które można byłoby pokonać na powierzchni. Wracając jednak do tematu – Barcelonę można zwiedzić w 3 dni, jednak moim zdaniem taki optymalny czas na zwiedzanie i wypoczynek to 10 dni.

Kolejka linowa stacja Mirador    Deptak przy morzu w Barcelonie

Kiedy zwiedzać Barcelonę?

Barcelonę odwiedziliśmy dwukrotnie we wrześniu i raz w czerwcu i… zdecydowanie polecam wrzesień. Zwiedzanie Barcelony we wrześniu jest bardzo przyjemne ze względu na temperaturę wynoszącą 20-kilka stopni, a przy tym dobre powietrze, które nie jest ani suche, ani zbyt wilgotne. Woda w morzu jest w dodatku super ciepła. Na dodatek turystów jest znacznie mniej niż w czerwcu.
Czerwiec ma wprawdzie podobne temperatury, ale wilgotność jest wyższa, więc zwiedzanie bywa bardziej męczące. Mieszkańcy Barcelony odradzają też lipiec z powodu bardzo wysokich temperatur.

Olympic Port Barcelona

Czy w Barcelonie kradną?

Sama byłam uprzedzana, by dobrze pilnować torebkę, bo kieszonkowców nie brakuje, jednak ani razu nie przydarzyła mi się nieprzyjemna sytuacja i ani razu nie byłam świadkiem takowej. Myślę, że kradną – jak wszędzie. Na wszelki wypadek torebki miejcie przed sobą i nie zostawiajcie ich bez nadzoru 🙂

Hiszpańskie tapas

Gdzie nocować w Barcelonie?

Do wyboru macie multum opcji, jednak polecam miejsca położone albo blisko metra, albo w ścisłym centrum. Żeby trochę ułatwić sprawę, pokażę Wam kilka hoteli, w których ja nocowałam w Barcelonie.

Barcelo Sants: hotel w świetnej lokalizacji, bo nad stacją kolejową (choć w hotelu w ogóle nie słychać pociągów). Na dworcu jest również metro, więc stamtąd można pojechać w każdym kierunku. Hotel jest mocno futurystyczny, trochę w klimacie kosmosu. Pokoje ładne, czyste i nowoczesne, łóżko wygodne. Obsługa bardzo miła. To też najdroższy hotel ze wszystkich, w których nocowaliśmy w Barcelonie, ale zdecydowanie godny polecenia.

BruStar Centric: również bardzo dobra lokalizacja, bo blisko Łuku Triumfalnego i kilka minut od metra. Check-in odbywa się w innym budynku, ok. 200 m od hotelu (o ile dobrze pamiętam odległość). Pokoje ok, przede wszystkim są czyste i naprawdę nie miałam się do czego przyczepić. Dużym plusem był balkon i wiele punktów gastronomicznych w okolicy.

SmartRoom: przyjemny hotel przypominający w środku trochę sieć Campanile. Śniadania w porządku, odległość od lotniska ekstra, od centrum natomiast chyba z pół godziny autobusem. Nam się trafił pokój z oknem, ale z każdej strony za oknem była ściana, w ogóle do pokoju nie docierało naturalne światło. Na dłuższą metę byłoby to męczące, ale ponieważ pobyt był krótki, a my w pokoju tylko nocowaliśmy, nie był to jakiś wielki minus.

Jeśli będziecie rezerwowali pokój przez Booking.com, zachęcam do skorzystania z tego linku. Po zarezerwowaniu pobytu na Twoje konto wpadnie 50 zł.

Poniżej najciekawsze promocje na nocleg w Barcelonie:



Booking.com


Jeśli jednak wolicie bardziej domowe klimaty, dobrą opcją będzie airbnb. Rejestrując się i rezerwując mieszkanie korzystając z tego linku, otrzymacie aż 100 zł.

Jak widzicie, możliwości jest naprawdę sporo 🙂

Mercat dels Encants

Zdjęcie wyżej (i poniżej) to Mercat dels Encants, czyli miejski bazar, który przypomina pchli targ, choć znajdują się tam też sklepy z pięknymi meblami i dodatkami do wnętrz, materiałami czy odzieżą. Ludzi – mnóstwo. My nic dla siebie nie znaleźliśmy, choć jeśli szukacie trochę innego oblicza Barcelony – możecie zwrócić uwagę na to miejsce. Warto zwrócić uwagę na ciekawy sufit – składa się z łamanego lustra, które odbija wszystko to, co się dzieje w środku.

Mercat dels Encants

To najważniejsze informacje, jakie wybrałam dla Was z naszych wyjazdów do Barcelony. Jeśli też kochacie ją tak jak ja, dajcie koniecznie znać!

Facebook Comments