Programy graficzne, z których korzystam

 

CC: Javier Morales
CC: Javier Morales

Obserwuj mnie na Bloglovin!

Odkąd zaczęłam prowadzić project life, który zadebiutował w moim życiu w styczniu, robię zdjęcia niemal wszystkiemu, co ma dla mnie większe bądź mniejsze znaczenie. Gdziekolwiek wychodzę z narzeczonym, jest coś, co chcę uwiecznić. Potem oczywiście zdjęcia obrabiam, lądują one na instagramie (na którym możecie mnie obserwować!), wywołuję je i wkładam do koszulek. Przy tym wszystkim uwielbiam bawić się różnymi programami umożliwiającymi poprawienie kolorów, nałożenie filtra lub dodanie napisu. Dzięki nim zdjęcie wykonane przy nieciekawym świetle może zostać delikatnie zmienione na takie, które da się oglądać. 🙂 Choć oczywiście mistrzem fotografii nie jestem (nie oszukujmy się – nie znam się na niej w ogóle), to chcę Wam przedstawić kilka programów, z którymi prawie się nie rozstaję oraz podać przykłady moich realizacji. Pamiętajcie jednak, że jestem zupełnym laikiem i to, co prezentuję, to prawdopodobnie szczyt moich możliwości 😀

  1. Instagram – znacie na pewno wszyscy. Do niedawna ograniczałam się do nałożenia jakiegoś filtra i po takiej obróbce trwającej jedno „tapnięcie” udostępniałam zdjęcie. W końcu postanowiłam sprawdzić, co kryje się w pozostałych, podstawowych opcjach i okazuje się… że jest ich na tyle dużo, by móc znacznie poprawić to, co wyszło nie najlepiej. Jasność, temperatura, kontrast, nasycenie, ostrość. Bardzo często zdjęcia wykonane przy sztucznym świetle są pomarańczowe. Bardzo tego efektu nie lubię, dlatego zmniejszam temperaturę do momentu, aż uznam, że jest okej, rozjaśniam, poprawiam kontrast, czasem ostrość, sprawdzam także czy mniejsze nasycenie nie będzie wyglądało lepiej. Bawię się także czasem opcjami „prześwietlenia” i „cienie”. Gdy zdjęcie jest okej – udostępniam. Jeśli nadal coś nie gra – wówczas sprawdzam czy jakiś filtr mi trochę nie pomoże. 🙂 Brzmi to trochę tak, jakby trwało nie wiadomo ile czasu, a w rzeczywistości to naprawdę chwila.

IMG_20160322_171728 (1)

 

2. Snapseed – uwielbiam tę aplikację przede wszystkim do takiej podstawowej obróbki, bo daje naprawdę spore możliwości bawienia się suwakami. Oprócz tego można zdjęcie przycinać, dawać różne efekty (ja uwielbiam HDR!). Gorąco polecam jeśli Waszym zdjęciom czasem czegoś brakuje. Wówczas Snapseed jest na to lekarstwem 🙂

1437589463401-01

3. Font over – aplikacja, której potrzebowałam, choć nawet o tym nie wiedziałam. 😉 Można dodać filtr, naklejkę lub napis (gotowy szablon albo własny z wybranym przez siebie fontem). Czasami chciałam dodać coś do zdjęcia, a brakowało mi odpowiedniej opcji w telefonie. Teraz to mam i nie zawaham się użyć! 🙂

fontover_201642162531345

4. Snapchat – okej, to może nie do końca taki typowy program graficzny, ale po zrobieniu zdjęcia możemy wykorzystać jeden z 3 filtrów, dodać napis oraz naklejki. Z tych ostatnich może nie korzystam najczęściej, ale jeśli już – to z pełnym zaangażowaniem 😀

Snapchat-8029772616986440399 (1)

5. Crop n’ Square – prostota, czyli kadrowanie długich lub szerokich zdjęć w taki sposób, by zmieściły się w intstagramowym kwadracie 🙂 Białym polom można dodać inne kolory, a my nie musimy się martwić, że na zdjęciu będzie trzeba obciąć coś, co może być dla nas istotne. Super!

pic_20160402_172046

 

To wszyscy moi ulubieńcy. Jeśli macie swoich, koniecznie dajcie znać! Uwielbiam testować takie aplikacje i chętnie spróbowałabym czegoś nowego. Te wymienione przeze mnie – polecam z czystym sumieniem. Będziecie zadowoleni! 🙂

 

Facebook Comments