Nowości: Semilac

 

zestaw

Jestem mega zakręcona na punkcie paznokci. Długo je obgryzałam i niestety nadal mam manię skubania skórek. Ale zadbane paznokcie są dla mnie bardzo ważne i dbam o to, by wyglądały dobrze. Uwielbiam, gdy są pomalowane i dobrze opiłowane. Dlatego postanowiłam wam się pochwalić moim nowym nabytkiem – zestawem do manicure hybrydowego Semilac. Miałam parę obaw związanych z tym, czy poradzę sobie z jego obsługą, jednak wierzcie mi, nie ma nic prostszego! Pierwszy raz malowałam paznokcie oglądając tutorial na youtube, kolejny już był wykonywany z pamięci. Część rzeczy z tych, które zobaczycie na zdjęciach, były w zestawie, który zamówiłam, a część musiałam dokupić. Zapraszam do oglądania!

cleanry
Ten nail cleaner był w zestawie w małej wersji (podobnie jak zmywacz). Dokupiłam sobie jednak dużą, półlitrową butelkę, którą widzicie na zdjęciu. Uznałam, że ten produkt dość szybko schodzi, więc warto mieć więcej niż 50 ml.
lakiery
W zestawie był kolor My Love. To piękna czerwień z zatopionymi „migotkami”. Nie jest to lakier brokatowy, ale naprawdę piękny, pasujący na wiele okazji – ot, taka klasyczna czerwień. Dokupiłam sobie także kolor Blue Lagoon, Mardi Gras, Juicy Peach oraz żel Hardi. Co do kolorów – Blue Lagoon na zdjęciach wygląda na turkusowy. W rzeczywistości to raczej coś pomiędzy błękitem, a zwyczajnym niebieskim. Juicy Peach wygląda trochę jak jasny koral. Natomiast Mardi Gras to najpiękniejszy fiolet jaki w życiu widziałam! Strzał w dziesiątkę 🙂
przybory
W zestawie znajdowały się także dwa pilniki: gradacja 100/180 oraz 180/240, blok polerski, „kostka” do zdejmowania hybrydy. Ja jednak kupiłam sobie jeszcze kopytko, którym mogę odsuwać sobie skórki i które wydaje mi się jednak wygodniejsze do pozbywania się lakieru.
zmywanie
To, co widzicie na zdjęciu, to waciki bezpyłowe oraz folijki przeznaczone do usuwania lakieru. Waciki służą do zmywania hybrydy, ale także do odtłuszczania paznokci. Z początku wydawało mi się, że taki rulon będzie mi starczyć na wiele miesięcy, jednak prawdopodobnie brak umiejętności sprawia, że te waciki schodzą mi niezwykle szybko.
lampa naklejka
Na koniec lampa, do której dołączony był kabel podpinający ją do prądu. Jest naprawdę niewielka i choć nie utwardzimy w niej całej paznokci całej dłoni, to naprawdę doceniam jej wagę i poręczność. Jest lekka jak piórko i zmieściłaby się do każdego bagażu!
Facebook Comments