Miasteczko Sztuki i Nauki, czyli co zobaczyć w Walencji

Jeśli wybieracie się do Walencji, obowiązkowym punktem programu zwiedzania musi być Miasteczko Sztuki i Nauki, czy – jak wolicie – Ciudad de las Artes y las Ciencias. Słowo „miasteczko” może Wam się wydawać użyte na wyrost, ale uwierzcie mi – zajmowana powierzchnia jest olbrzymia i wymaga powrotów, by w całości ją poznać. Ponieważ jednak Walencja nie jest tak popularnym kierunkiem jak na przykład Barcelona czy Paryż, postanowiłam trochę ją przybliżyć.

Co to jest Miasteczko Sztuki i Nauki?

To nowoczesny kompleks budynków zajmujący w sumie 350 000m2. Na jego terenie znajduje się L’Hemisfèric, czyli planetarium oraz kino IMAX, L’Oceanogràfic, czyli największe w Europie oceanarium, El Museu de les Ciències Príncipe Felipe, czyli po prostu muzeum nauki, które mogę porównać np. do Centrum Nauki Kopernik, El Palau de les Arts Reina Sofía, czyli opera oraz L’Umbracle, czyli budynek z ogrodem złożonym z palm oraz innych roślin.

Oprócz tych budynków na terenie kompleksu znajdują się ścieżki rowerowe, zbiorniki wodne, wystawy i drobne atrakcje.

Gdzie można je znaleźć?

Dokładny adres to Av. del Professor López Piñero, 7, 46013 València. Dojazd do niego jest naprawdę prosty, bo właściwie całe miasteczko otoczone jest przystankami. Szukajcie więc autobusów o numerach: 190A oraz 190c, 15, 25, 35, 95 oraz 94. Zachęcam również do przyjazdu rowerem lub hulajnogą, bo ścieżki do jazdy są naprawdę długie.

Co zobaczyć w Miasteczku Sztuki i Nauki?

Na sam początek polecam spacer 🙂 Miasteczko to spora przestrzeń, dlatego warto ją obejrzeć pieszo, bo sam spacer zajmie trochę czasu. Ponieważ moim zdaniem Walencja nie jest zbyt ciekawym miastem do zwiedzania, to czas spędzony na terenie kompleksu nie wydawał mi się stracony.

Dalej – w zależności od tego, co lubicie, polecam Wam kilka rzeczy:

  1. Muzeum Nauki, czyli bardziej rozbudowane Centrum Nauki Kopernik. Piszę „bardziej rozbudowane”, bo powierzchnia jednak jest większa, ale mi podobało się bardziej zdecydowanie CNK w Warszawie lub chociażby wystawa Body Worlds. Muzeum podzielone jest na kilka sekcji, takich jak np. życie człowieka czy kosmos, jednak podczas naszej wizyty wiele maszyn było nieczynnych, a te czynne były niezbyt interesujące. Wiele atrakcji jest interaktywnych: macie szansę sprawdzić, jak daleko jesteście w stanie skoczyć, wykonać próbę zręczności i skupienia lub wysłuchać wykładu 3D dzięki hologramom… jednak czegoś mi brakowało. W muzeum spędziliśmy raptem trzy godziny, a wypędził nas stamtąd bez żalu głód 😉
  2. Oceanarium. Nie bez powodu ma tytuł największego w Europie. Macie szansę zobaczyć niesamowitą liczbę gatunków ryb, zwierząt morskich czy ptaków. Jeśli, tak jak ja, jesteście zakochani w meduzach, macie szansę obejrzeć ich przeróżne gatunki. Miałam szczęście, że byłam jedną z niewielu osób, które chciały je oglądać. Przy ich akwariach mogłabym spędzić długie godziny 🙂
    Kilka rzeczy, które powinniście wiedzieć: w ciągu dnia jest masa uczniów na wycieczkach – koło godziny 17 oceanarium robi się luźniejsze. W oceanarium odbywają się pokazy delfinów. Nawet jeśli Was nie interesują, sprawdźcie godziny pokazów. Wówczas trybuny są pełne, głównie dzieci, a oceanarium da się spokojnie zwiedzać.
    Kolejna sprawa: na terenie Oceanarium jest restauracja, która w środku ma na całej ścianie akwarium. Nazywa się Submarino. Ceny są dość wysokie, ale w zamian dostajecie przepyszne jedzenie, kameralną atmosferę, świetny wystrój i przemiłą obsługę. Jeśli cena 50 euro za menu lunchowe  (2 dania, deser + coś do picia) za osobę jest dla Was ok, koniecznie spróbujcie. Jeśli nie – nic straconego. Na terenie Oceanarium jest masa punktów gastronomicznych. Tak czy siak, zachęcam – idealne miejsce na romantyczną kolację 🙂
    Sprawdźcie także repertuar filmów 4D. Kosztują one max 5 euro, a traktują o przeróżnych tematach. My akurat zobaczyliśmy taki o huraganie. Był w języku hiszpańskim, jednak można trafić też na takie po angielsku. Nam to nie przeszkadzało. Znając hiszpański w podstawowym stopniu można wiele wywnioskować z kontekstu 🙂 Polecam, choć nie ukrywam, że efekty 4D są „przeszkadzajkami”, to treści przekazywane podczas seansu są interesujące.
  3. Przeźroczyste kajaki. 20 minut kosztuje 5 euro od osoby (a może od kajaka, pamięć jest zawodna ;)). Przez ten czas możecie sobie pływać przy budynku opery, ale pilnujcie czasu – szybko leci! Jeśli kajaki Was nie interesują, do wyboru jest też deska ze stepperem oraz łódki.
  4. Wystawy. My akurat trafiliśmy na wystawę Harrego Pottera, a ponieważ książki z tej serii to całe moje dzieciństwo, to musieliśmy ją odwiedzić 🙂 W środku były figury postaci filmowych, ich stroje oraz inne rekwizyty. Przez chwilę poczułam się jak nastolatka 🙂 Wam też polecam sprawdzanie, jakie wystawy są akurat prezentowane w Muzeum albo w ogóle – w miasteczku.

Ceny w Miasteczku Sztuki i Nauki

Tu zaczyna się kwestia Waszego planowania, ponieważ możecie kupować bilety pojedynczo lub w pakietach (co ja sugeruję). Wszystkie ceny możecie poznać TU. Podobno całe miasteczko można zobaczyć w jeden dzień, pod warunkiem, że wstaniecie rano i wyjdziecie na czas zamknięcia. Nie polecam jednak pośpiechu, rozłóżcie to sobie na 2-3 dni, jeśli macie taką możliwość.
Na żadną z atrakcji nie ma kolejek, bilety można też kupić od ręki, z marszu, nie stojąc w tłumie. Jeśli jednak będziecie planować na jeden dzień oceanarium i muzeum… może być trudno. Pamiętajcie jednak, że wejście do samego miasteczka jest bezpłatne – wchodzicie jak do parku.

Nocleg przy Miasteczku Sztuki i Nauki

My trafiliśmy na hotel, który umożliwiał nam 5-minutowy spacer na miejsce i Wam też go polecam. Śniadanie pyszne, obsługa miła, a pokoje bardzo czyste i przestronne. Do tego basen i fajny widok z okna, a pod hotelem przystanki autobusowe. Dokładnie to, czego potrzebowaliśmy, więc jeśli szukacie tego samego, to wybierzcie Primus Vanecia. Nawet jeśli planujecie tylko jeden wypad do miasteczka, to spod hotelu macie przystanek i na plażę, i do centrum miasta, ale także do Albufery czy Bioparc.


Booking.com

Moja opinia

Czy polecam? Tak, zdecydowanie. Miasteczko Sztuki i Nauki to niewątpliwie ciekawe miejsce i prezentacja nowoczesnej architektury. To także doskonałe miejsce na spędzenie wolnego czasu, którego (moim zdaniem) w Walencji jest dużo. Jakie jest Wasze zdanie na temat tego miejsca? Piszcie, chętnie poznam inny punkt widzenia 😉

Facebook Comments