Jaki zestaw do hybryd wybrać na początek?

Pytanie, które jest postawione w tytule może zadawać sobie wiele z Was i ja także je sobie zadawałam. Gdybym kilka lat temu miała dzisiejszą wiedzę… zaoszczędziłabym sporo pieniędzy, czasu i nerwów. Wybór odpowiednich narzędzi i produktów nie jest tak prosty, jak może się wydawać, dlatego w tym tekście dowiecie się, jaki zestaw do hybryd wybrać na początek.

Jaki zestaw do hybryd kupić
Photo by Sabina Ciesielska on Unsplash

 

Możecie wybrać gotowy zestaw – ale nie musicie

Wiele znanych firm takich jak Indigo, Semilac czy NeoNail sprzedaje gotowe zestawy do hybryd, a ich ceny są bardzo różne – od 120 do nawet 600 zł. Co mogę doradzić – nie kupujcie ani najdroższego, ani najtańszego zestawu. Dlaczego? W najtańszym zestawie znajdziecie najprawdopodobniej kiepską lampę. Najdroższe zestawy natomiast zawierają masę rzeczy, których na start nie potrzebujecie. W obu przypadkach więc zestaw = strata kasy. Dlatego poniżej wymienię Wam to, co naprawdę Wam się przyda na początek, a na końcu poznacie zestawy, które wydają mi się najsensowniejsze.

Lampa LED 24/48W

… i żadna inna 🙂 Od lamp UV się raczej odchodzi z powodu długiego czasu utwardzania, a słabsze lampy mogą Wam zrobić krzywdę. Szczególnie należy unikać lamp 6W i 9W, które naprawdę nie są w stanie dobrze utwardzić lakieru w czasie podanym w instrukcji (zwykle 30 sek).  Dodatkowo lampa powinna być zakryta z tyłu, od spodu i od góry – tzw. mostki więc odpadają. W najlepszym razie lakier zacznie odchodzić (utwardzi się tylko wierzchnia warstwa, a w środku będzie jeszcze mokra), a w najgorszym dostaniecie uczulenia, o którym już wspominałam TU oraz TU. Dobrą lampę LED możecie kupić na przykład TU.

Waciki bezpyłowe

Zwykle sprzedawane są w ilości 500 sztuk i to jest koszt paru złotych – od 4 do 7, choć drożej też oczywiście znajdziecie. Nie ma sensu jednak przepłacać, bo ostatecznie przydają się one wyłącznie do przecierania płytki cleanerem. Ważne jednak, by nie były to waciki takie, jak do ściągania makijażu – zostawiają one „paproszki” 😉 Waciki kupicie TU

Cleaner

Cleaner to płyn, który służy do tego, żeby odtłuścić płytkę paznokcia, a następnie usunąć warstwę dyspersyjną lakieru. Cleaner kosztuje zwykle ok. 25 zł, ale zwracajcie uwagę na pojemność – Indigo w tej cenie oferuje 500 ml, a Semilac 1000 ml. Bez porównywania składów wiem jednak, że działanie obu jest jednakowe. Jeśli chcecie, możecie także kupić cleaner wykończeniowy, którym przemywa się warstwę dyspersyjną topu. Ma on za zadanie dodatkowo nabłyszczać płytkę i natłuszczać skórki. Jego cena jest taka sama jak cleanera zwykłego, ale decyzja o zakupie jest już opcjonalna – na samym początku nie musicie się na niego decydować. Cleaner o pojemności 1 litra (a taki sugeruję kupić), możecie znaleźć pod tym linkiem.

Primer

Są dwa rodzaje primerów – kwasowy oraz bezkwasowy. Jeśli nie macie kłopotów z hormonami lub wyjątkowych problemów z przyczepnością lakieru do płytki, wybierzcie ten drugi. Primer stosuje się po to, by stylizacja hybrydowa utrzymała się na długo, a lakier pozostał bez odprysków aż do czasu ściągnięcia go. Kosztuje od 15 do 30 zł, ale jest mega wydajny i wystarczy go na naprawdę bardzo, bardzo długo. Primer dostaniecie TU.

Pilniki, polerki i drewniane patyczki

Krótko o gradacji – pilnik na sam początek 100/180, polerka 180/220. Do tego drewniane patyczki, które posłużą Wam do odsuwania skórek. Przy założeniu, że kupicie kilka pilników oraz patyczki, zapłacicie maksymalnie 10 zł. Możecie oczywiście kupić też produkty np. na stronach Indigo czy Semilac, ale polecam dużo tańszą i wcale nie gorszą jakościowo alternatywę – TU oraz TU.

Remover

Czyli płyn do usuwania hybryd. Lepiej nie kupować czystego acetonu, bo bardzo niszczy płytkę. Dodatkowo możecie zakupić specjalne waciki z folią aluminiową, ale równie dobrze możecie przyłożyć do paznokcia nasączony removerem wacik bezpyłowy, zawinąć go w spożywczą folię aluminiową i osiągniecie taki sam efekt. Cena – za niespełna 18 zł kupicie już dobry remover o pojemności pół litra – link do niego znajduje się TU.

Lakiery – baza, top oraz kolory

W szczególności warto zastanowić się nad bazą proteinową oraz standardowym topem. Nie ma sensu kupować na początku wielu kolorowych lakierów. Przy założeniu, że jedna stylizacja ma utrzymywać się przez trzy tygodnie, to więcej lakierów mogłoby się po prostu zmarnować. 110 zł w sumie to koszt bazy + topu, a lakiery kolorowe to 33zł/sztuka.

Co jest opcjonalne, a nie konieczne?

  1. Pędzelki do zdobień – w zależności od tego, jak bardzo precyzyjne zdobienia chcesz wykonywać, możesz wybrać pędzle 4mm, 6mm oraz 8mm długości włosia.
  2. Ozdoby do paznokci – do wyboru masz m.in. pyłki i brokat, folię czy cyrkonie
  3. Oliwki do skórek
  4. Pędzel do usunięcia pyłu z paznokci (warto mieć, zwłaszcza, że nie jest to drogi zakup, ale naprawdę można sobie bez niego poradzić)
  5. Akcesoria takie jak gąbeczki, stemple etc
  6. Cążki – lepiej mieć, ale chyba każdy ma je w domu?

Czego nie kupować na początek?

  1. Frezarki – tak naprawdę frezarką najlepiej jest zacząć się posługiwać po odbyciu szkolenia. Bez podstawowej wiedzy, jak z niej korzystać, można sobie zrobić sporą, nieodwracalną krzywdę.
  2. Pochłaniacza pyłu – jest fajny, ale naprawdę niepotrzebny na samym początku.
  3. Klipsów do ściągania stylizacji hybrydowej – remover pod nim wysycha zanim zdąży porządnie wsiąknąć w lakier.

Jaki gotowy zestaw do hybryd ma wszystko, czego potrzebujecie?

  1. Chiodokupicie tu gotowy zestaw bez lampy, ale w niewysokiej cenie. W dodatku po kliknięciu w ten link i po założeniu konta w Refunder, otrzymacie aż 4,5% zwrotu na konto!
  2. Cosmetics Zone – do dokupienia osobno są jedynie drewniane patyczki.
  3. Jest jeszcze taki – cenowo niewiele drożej, jednak ma też znacznie więcej elementów 🙂

Dajcie znać, czy jesteście na etapie kompletowania zestawu, czy już po oraz które produkty lub akcesoria polecacie 🙂

 

Facebook Comments